pokaz koszyk
rozwiń menu
tylko:
Książki »
»
Wędrówki i myśli porucznika Stukułki
Tytuł książki:

Wędrówki i myśli porucznika Stukułki

Dane szczegółowe:
Wydawca: MG
Rok wyd.: 2016
Oprawa: twarda
Ilość stron: 200 s.
Wymiar: 145x210 mm
EAN: 9788377792735
ISBN: 978-83-7779-273-5
Data: 2016-06-13
pozycja niedostępna
Produkty podobne:
okładka książki - Alfabet Tyrmanda
Alfabet Tyrmanda 32.10 zł pozycja dostępna!
okładka książki - Renegat. Wojna wywiadów w 1926
Renegat. Wojna wywiadów w 1926 r. 22.07 zł pozycja dostępna!
okładka książki - Patyk
Patyk 31.15 zł pozycja dostępna!
okładka książki - Szepty sumienia
Szepty sumienia 24.00 zł pozycja dostępna!

Dokończona, w wyniku konkursu rozpisanego przez MG, powieść Leopolda Tyrmanda.

Chwila, w której poznajemy Jana Franciszka Stukułkę, porucznika służby czynnej 305 pułku piechoty, jest cząstką drugiego dnia wojny, kiedy to Polska stała się początkowo natchnieniem świata, później zaś, pod koniec - nieodzownym elementem popularnej gry pt. "Co mam zrobić z tym fantem, który trzymam w ręku"?
Podążamy za porucznikiem Stukułką drogami kampanii wrześniowej, a następnie stajemy się świadkami jego działalności konspiracyjnej, dzięki której podróżujemy po okupowanej Polsce, od Warszawy przez Kraków, Wilno?
Jak zwykle u Tyrmanda opowieść pełna jest celnych obserwacji, anegdot i opowiastek romansowych. Jak zwykle też dostrzegamy w nich fragmenty jego biografii. Historia opowiedziana przez Tyrmanda kończy się decyzją bohatera, by wyjechać do Niemiec. Autorki zwycięskiego tekstu zdecydowały się jednak zawrócić bohatera w całkiem przeciwnym kierunku. Wszak przypadek był zawsze tym, co kierowało Stukułką.

Książka "Wędrówki i myśli porucznika Stukułki" - Tyrmand Leopold, Monika Dyrlica, Klein Dagmarapol - oprawa twarda - Wydawnictwo MG. Książka posiada 200 stron i została wydana w 2016 r.

Oceń, napisz recenzję/opinię [+]
Ocena: 5 (z 1 ocen)
kolorkolorkolorkolorkolor

Opinie/recenzje:

Autor: dobrerecenzje; Ocena: 5 pkt.; Data: 2016-06-30
Główny bohater książki - Jan Franciszek Stukułka, urodził się w 1920 roku w Warszawie. Głównymi cechami Jana Franciszka były: inteligencja, wątpliwość i optymizm. Jednak w wieku sześciu lat, gdy bawił się z rówieśnikami, zawsze odznaczał się wyczuciem aktualności. Zaproponował więc kolegom podział na wojsko Piłsudskiego i wojsko prezydenta Wojciechowskiego. Sam stanął na czele drugiego, głośno krzycząc: „Bić buntowników”. Obserwowało to zajście dwóch peowiaków, pracowników tajnej służby Sulejówka, którzy mówili ”Taki szczeniak, a już przeciw nam, nie będzie łatwo”.
Bardzo pragnął być w Paryżu, Kalifornii i innych ciekawych miejscach, a nade wszystko kochał kobiety, ale nie chciał się z nimi wiązać. Zawsze wiedział gdzie i w którym mieście znajduje się
„Dom lekkich obyczajów”, a przy tym uwielbiał pić bimber, dlatego ściągał zawsze na siebie niebezpieczeństwo.
I oto przychodzi wojna, Hitler podbija Polskę, Norwegię, Holandię, Francję, a porucznik poznaje trzech młodych Hiszpanów, którzy wypytują go o liczbę i charakter domów publicznych w Wilnie, skarżąc się przy tym, na brak tych urządzeń w niemieckiej machinie wojennej, ponieważ nie przyszli się bić, ale zwiedzać europejskie burdele. Stukułka całkowicie zgadzał się z żołnierzami
„Po cóż nadstawiać plecy na bolesne razy, kiedy istnieje cień szansy, że w izbie gładko prześlizną się przez bagno wojenne, nie brudząc się przy tym zanadto”
I choć Stukułka nigdy nie był poliglotą, przez grzeczność nie zaprzeczał. Akty dywersyjne, które prowadził porucznik z wrogiem polegały głównie na tym, że po zjedzeniu grochówki zanieczyszczał rzekę fekaliami. Jak sobie potem wydedukował wody te zaniosą śmiercionośny ładunek do wojsk okupanta i nawet jeśli Niemcy nie zatrują się wodą z rzeki, to na pewno będą się w niej kąpać, a to już przynosi porucznikowi pewną ulgę i samospełnienie wobec kraju.

W powieści tej jest dużo anegdot i opowiastek romansowych, co dodatkowo przyciąga uwagę czytelnika, ale także w tej książce można dostrzec fragmenty biografii pisarza.

Książka, jak to ma w zwyczaju wydawnictwo MG, przepięknie wydana, w twardej oprawie, co jest dodatkową zaletą i atutem u czytelnika.
Czytając tę powieść świetnie się bawiłam, i miło spędziłam czas do czego i państwa również serdecznie zachęcam.
skomentuj opinię/recenzję [+]
Kupujący tę pozycję zamówili również:
Filip - okładka książki

Filip

Leopold Tyrmand
Dziennik 1954 - okładka książki

Dziennik 1954

Leopold Tyrmand