pokaz koszyk
rozwiń menu
tylko:  
Tytuł książki:

Pochwała filozofii. Seria: Biblioteka principia

Autor książki:

Maurice Merleau-Ponty

Dane szczegółowe:
Wydawca: Aureus
Oprawa: miękka
Ilość stron: 60 s.
Wymiar: 135x205 mm
EAN: 9788387887407
ISBN: 83-87887-40-4
Data: 2005-11-29
Cena wydawcy: 20.00 złpozycja niedostępna

Opis książki:

Wprowadzenie
College de France swój prestiż zawdzięcza na pewno sędziwości, został założony w roku 1530 przez Franciszka I, ale jeszcze bardziej od wieków czuwającemu nad nim lesprit de liberte, duchowi wolności. Tego ducha najlepiej definiuje fragment wykładu inauguracyjnego Barthelemyego Latomasa z 1534 roku: Wszyscy spodziewamy się ujrzeć już niedługo ogólną przemianę, nowego wieku, zgody między narodami, porządku w państwach, odwilży religijnej, jednym słowem, błogostanu życia szczęśliwego oraz przypływu dobrobytu.
Zanim jednak miało to nastąpić, Franciszek I, wraz z ustanowionymi pięcioma nauczycielami królewskimi, musiał wpierw zmierzyć się z opozycją Uniwersytetu. Przedmiotem sporu miały być głównie języki: podczas gdy Sorbona nauczała po łacinie, to wraz z założeniem nowej uczelni, stworzono dwie katedry języka greckiego, dwie hebrajskiego i dodatkowo katedrę matematyki. Nowo powołani nauczyciele, a byli wśród nich Danès, Toussaint, Vatable i Guidacerius, twierdzili, iż bez znajomości języka hebrajskiego i greckiego nie można dobrze zrozumieć Pisma Świętego. W ten sposób weszli w spór z łacińskimi teologami, co w roku 1534 doprowadziło do procesu sądowego. Polubowny wyrok sądu królewskiego okazał się korzystny dla oskarżonych: uznano bowiem, że właściwa interpretacja Pisma Świętego przynależy jedynie teologom, ale samo nauczanie greki i łaciny nie stanowi zagrożenia dla prawdziwości lektury tekstu sakralnego. Nowa szkoła w tym samym roku poszerzyła się nawet o katedrę łaciny i odtąd przyjęła nazwę Kolegium Trzech Języków. Franciszek I, zachęcony początkowym sukcesem szkoły, postanowił rozbudować jej działalność. Do jego śmierci w roku 1547 szkoła została poszerzona o dodatkowe pięć katedr, po jednej: języka hebrajskiego, języka greckiego, matematyki, filozofii oraz medycyny. Wielką zasługą króla pozostaje to, że profesorom i nauczaniu zapewnił faktyczną wolność, a to dzięki prawnemu zabezpieczeniu szkoły przed możliwymi atakami, zwłaszcza konserwatywnej Sorbony. Odtąd w kwestiach sądowych nauczyciele mieli podlegać wyłącznie pałacowej Izbie Skarg.
W kolejnych wiekach lesprit de liberté czuwał niczym anioł stróż nad Kolegium, a jego niezależność rzadko była naruszana, jak wtedy gdy Napoleon III zażądał usunięcia Renana, który to ośmielił się zakwestionować boskość Jezusa Chrystusa, czy wtedy gdy rząd Vichy usunął z uczelni profesorów pochodzenia żydowskiego. Kolejno też Kolegium zmieniało nazwę na: Collège National, Collège Impérial i wreszcie Collège de France.
Do dziś uczelnia ta zachowała pełną autonomię, nawet jeśli pozostaje pod opieką Ministerstwa Edukacji Narodowej, które finansuje jego działalność. Niestety, współczesny duch wolności, przynajmniej w Europie, utracił świeżość, oryginalność i siłę tchnienia. Wielki bunt właściwy jeszcze kulturze modernistycznej, któremu przyświecała idea wyzwolenia jednostki z krępujących ją więzów społeczeństwa i tradycji, zakończył się całkowitym zwycięstwem jednostki mogącej wreszcie konsumować wolność według własnego uznania. Dziś wolność jest faktem, czymś danym, oczywistym, czymś, o co niekoniecznie trzeba walczyć, bo wystarczy się o nią upomnieć, i nie otacza jej nimb sakralnej tajemniczości.
Czym więc na tle innych wyzwolonych uniwersytetów wyróżnia się Collège de France? Jego specyfika polega na tym, że pozostał uczelnią publiczną par excellence, to znaczy, że wykłady są otwarte dla każdego, nie ma egzaminów i nie nadaje się dyplomów. Niewątpliwie negatywną stroną takiego systemu edukacji jest to, że ze względu na brak typowego życia uniwersyteckiego i studenckiego brak jest bliższych stosunków między profesorami i słuchaczami, uczelnia nie wytwarza osobistej atmosfery. Jednakże mimo wyżej wspomnianej anachroniczności lesprit de liberté, mimo anonimowego charakteru zajęć, prestiż Kolegium sprawia, że objęcie w nim katedry jest obiektem marzeń wielu profesorów.
Maurice Merleau-Ponty obejmuje katedrę filozofii w Collège de France w roku 1952, po śmierci Louisa Lavellea, przedstawiciela spirytualistycznego (my sami wolelibyśmy mówić o mistycyzmie filozoficznym Lavellea) nurtu filozofii francuskiej. To właśnie dlatego swoje rozważania zaczyna od ukłonu w stronę poprzednika.
Nie zamierzamy tutaj przedstawiać dobrze już znanej w Polsce sylwetki i myśli autora Fenomenologii percepcji. Pragniemy tylko wyrazić radość, że przypadł nam zaszczyt przekazania do rąk polskiego czytelnika ostatnią z najważniejszych pozycji Merleau-Pontyego: jest to wykład inauguracyjny wygłoszony przez filozofa w Collège de France. Na końcu dodano trzy przypisy autorskie, które nie znalazły miejsca w ustnym wykładzie.
Pochwała filozofii jest próbą zmierzenia się z najtrudniejszymi pytaniami o sens filozofii i o sens bycia filozofem, próbą podsumowania własnej drogi, własnych przemyśleń i doświadczeń filozoficznych. Merleau-Ponty nie ujawnia wprost swego fundamentalnego stosunku do filozofii, lecz wplata go w analizę poglądów ludzi spełnionych, takich jak Lavelle, Le Roy, Bergson, Maritain i inni. To, co dla autora jest podsumowaniem, dla nas samych może być bardzo dobrym wstępem do jego filozofii.
Już sam tytuł książeczki Pochwała filozofii sugeruje, że o filozofii będzie mówić się dobrze, afirmatywnie:
Wszak filozofować mówi Merleau-Ponty znaczy szukać, znaczy zakładać, że jest coś do zobaczenia i powiedzenia. Ale dzisiaj niewiele się szuka [...]. Przekroczywszy pewien poziom napięcia, idee przestają się mnożyć i żyć, spadają do rangi usprawiedliwień i pretekstów, stają się relikwiami, punktami honoru, a to, co szumnie nazywamy ruchem idei, redukuje się do sumy naszych nostalgii, naszych urazów, naszej nieśmiałości, naszych fobii. W świecie, gdzie zaprzeczenie, ponure namiętności zajmują miejsce pewności, nie szuka się zrozumienia i filozofia, ponieważ to ona domaga się myślenia, uchodzi za bezbożną.

Książka "Pochwała filozofii. Seria: Biblioteka principia" - Maurice Merleau-Ponty - oprawa miękka - Wydawnictwo Aureus.