pokaz koszyk
rozwiń menu
tylko:  
Tytuł książki:

Jest życie po końcu świata

Dane szczegółowe:
Wydawca: ZNAK
Rok wyd.: 2017
Oprawa: twarda
Ilość stron: 364 s.
Wymiar: 140x220 mm
EAN: 9788324036813
ISBN: 978-83-2403-681-3
Data: 2017-09-27
34.12 
Ostatni egzemplarz! pozycja dostępna Wyślemy w czasie: 24 h

Opis książki:

Odejście Krzysztofa to dla mnie wielka strata, ale także ślad, który po sobie zostawił, który razem po sobie zostawiamy. To już się stało.

Nawet gdybym nigdy nie zrobiła więcej żadnego filmu, pozostanie to, co zrobiliśmy razem.

Możesz powiedzieć o swoim związku z Krzysztofem, że to była wielka miłość?
Tak. Ze wszystkim potknięciami, ale tak. Każdemu życzę, żeby przeżył coś takiego.

Dług, Mój Nikifor, Plac Zbawiciela, Papusza - wybitne filmy, o których słyszał prawie każdy. Za ich sukcesem, obok Krzysztofa Krauze, stoi jego partnerka w pracy i życiu - Joanna Kos-Krauze. Artystka, niezwykły człowiek, silna kobieta. Ostatni film, Ptaki śpiewają w Kigali, ten chyba najtrudniejszy, w Afryce, zrobiła już sama. Ukończyła go po śmierci męża.

Ta książka to nie jest zwykły wywiad rzeka. Osobista rozmowa z Joanną Kos-Krauze przeplatana jest reportażami z Rwandy, kraju, którego mieszkańcy muszą nauczyć się żyć na nowo, a który stał się drugim domem Joanny. Temat tej książki również nie jest błahy. Jest to przepiękna, choć momentami dotkliwa opowieść o sile miłości, determinacji i przebaczenia. O sile kraju, który odbudowuje się po wojnie domowej, i sile kobiety, która przeżywa swój osobisty koniec świata i się po nim podnosi.

Nagradzany na festiwalach film Ptaki śpiewają w Kigali już w kinach.

Książka "Jest życie po końcu świata" - Joanna Kos-Krauze, Aleksandra Pawlicka - oprawa twarda - Wydawnictwo ZNAK. Książka posiada 364 stron i została wydana w 2017 r. Cena 34.12 zł. Zapraszamy na zakupy! Zapewniamy szybką realizację zamówienia.

Ocena: 5 (z 1 ocen)
kolorkolorkolorkolorkolor

Opinie/recenzje:

Autor: dobrerecenzje; Ocena: 5 pkt.; Data: 2017-11-23 ; Zobacz regulamin pkt 2.5
Krzysztof Krauze to wielki scenarzysta i reżyser.
Wspólnie ze swoją żoną Joanną Kos-Krauze pisali scenariusze i kręcili filmy.
Ich ostatni film „Ptaki śpiewają w Kigali” kręcili w Kazimierzu nad Wisłą oraz Rwandzie, ale przerwała go choroba i śmierć Krzysztofa.
Pierwszego wywiadu Joanna udzieliła w rok po śmierci męża.
Książka „Jest życie po końcu świata”, to opowieść o dramacie zmagania się z nowotworem, o rozstaniu i oswajaniu życia w żałobie, ale to także podróż po kraju, w którym wydarzyła się jedna z najstraszniejszych rzezi XX wieku.
Kościół w Nyamacie to jeden z najbardziej wstrząsających pomników ludobójstwa w Rwandzie.
Gdy szóstego kwietnia 1994roku spadł samolot z prezydentem Juvenalem Habyarimana rozpoczęła się jedna z najbardziej krwawych rzezi w nowożytnej historii. W ciągu stu dni zginęło blisko milion ludzi, sąsiadów mordowanych przez sąsiadów.
W Kościele w Nyamacie kości ludzkie stoją w workach albo są ułożone w stosach na półkach.
Co w chwili lęku i paniki ludzie ze sobą zabierają?
Książeczkę do nabożeństwa, różaniec, ulubiony kapelusz, laska lub….buty?
Tak buty-bo są bardzo ważne. To symbol godności. W Polsce przed wojną buty też były bardzo ważne. Zakładano je tylko do Kościoła, a w Rwandzie ludzie przed wstąpieniem do Kościoła przecierają chusteczką buty, by zetrzeć kurz wędrówki po zapylonej drodze.
Ludobójstwa w Rwandzie nie można zrozumieć na poziomie emocji.
Jest to proces społeczny, ale także historyczny.
Przyczyną każdego ludobójstwa jest śmierć, zawiść, zazdrość, zaniżona samoocena ofiar.
Joanna Kos-Krauze ludobójstwo w Rwandzie łączy z prywatnym doświadczeniem odchodzenia Krzysztofa z tego świata.
Człowiek nigdy nie wie jak zachowałby się w takiej sytuacji: śmiertelnej choroby i śmiertelnego zagrożenia ze strony innych.
To jest tajemnica śmierci i instynktu samozachowawczego.
Filmy jakie kręcili wspólnie z mężem są o poddawaniu się presji społecznej, o determinacji, o lęku przed odrzuceniem przez środowisko i rodzinę.
Taki jest film Dług, Plac Zbawiciela, Mój Nikifor, czy Papusza.
Pięknie zagrała Nikifora Krystyna Feldman.
Była bardzo skromną osobą.
W pokoju zażyczyła sobie mieć tylko łóżko i stół.
Do tego książka i jabłko.
Aby zrozumieć świat Nikifora, człowieka z językiem przyrośniętym do podniebienia, trzeba bardzo wczuć się w jego rolę.
Pracując nad Nikiforem Joanna i Krzysztof odkryli, że w ich filmach chcą opowiadać o ludzkiej samotności.

Zachęcam Cię Drogi czytelniku, przeczytaj ten wywiad z Joanną Kos-Krauze, a zobaczysz, że idziesz tropem dialogów z reżyserką, a także śladem historii z Rwandy, bądź też łącząc jedno z drugim.
Poznaj też siłę tego kraju, a także siłę kobiety, która przeżywa śmierć najbliższej osoby jak swój koniec świata, ale potem się podnosi, aby żyć dalej.