pokaz koszyk
rozwiń menu
tylko:
Tytuł książki:

Dziewczyny od Andersa

Dane szczegółowe:
Wydawca: Zona Zero
Rok wyd.: 2016
Oprawa: twarda
Ilość stron: 436 s.
Wymiar: 165x230 mm
EAN: 9788393584734
ISBN: 978-83-9358-473-4
Data: 2016-09-08
Cena wydawcy: 44.90 złpozycja niedostępna

Opis książki:

"Armii Andersa towarzyszyły niesamowite kobiety. Wyrwane ze swego dotychczasowego życia przez ślepy los dziejowej zawieruchy, w ekstremalnych warunkach wojennych te zwyczajne dziewczyny stawały się niezwykłe. Amazonki XX wieku, które walcząc z przeciwnościami losu, odkrywały swe nowe powołanie. Walczyły, choć nie to było ich marzeniem. Dzięki tej książce ich losy przestają być anonimowe i nabierają indywidualnego rysu, który uświadamia nam, jak ważne jest, by te wspomnienia nie zaginęły, by doczekały się swojej publikacji." - ANNA MARIA ANDERS
Byłam jedną z pierwszych ochotniczek wcielonych do Pomocniczej Służby Kobiet. Dostałam mundur. Wreszcie czysta, syta i ubrana w coś innego niż łachmany. Miałam buty, pończochy, a nawet grzebień i
Walki o Monte Cassino zaskoczyły wszystkich bezmiarem ludzkiej krzywdy. Lekarzom i pielęgniarkom w Venafro, gdzie służyła Karola, nie starczało czasu na sen. Zdarzyło się nawet, że nie odchodziła od stołu operacyjnego przez trzydzieści sześć godzin.

***
Przez sen usłyszałam przeraźliwy świst, a kiedy przetarłam oczy i usiadłam, było już po wszystkim. Nade mną gwiaździste niebo, a wokół żadnego namiotu, tylko głowy ludzi. Przeszła nad nami trąba powietrzna. Ale przeżyliśmy.


LOSY 19 DZIELNYCH KOBIET, KTÓRE WYRWAŁY SIĘ ZE ZWIĄZKU SOWIECKIEGO I RAZEM Z II KORPUSEM POLSKIM PRZESZŁY CAŁY SZLAK BOJOWY."

Książka "Dziewczyny od Andersa" - Agnieszka Lewandowska-Kąkol - oprawa twarda - Wydawnictwo Zona Zero. Książka posiada 436 stron i została wydana w 2016 r.

Oceń, napisz recenzję/opinię [+]
Ocena: 5 (z 1 ocen)
kolorkolorkolorkolorkolor

Opinie/recenzje:

Autor: dobrerecenzje; Ocena: 5 pkt.; Data: 2016-10-05
Generał Władysław Anders był i zawsze pozostanie symbolem powrotu do normalności, uwolnienia z koszmaru sowieckiego bytowania, wyrwania spod ciężkiej pracy zesłańców, spod łagrowej codzienności. Po tygodniach, miesiącach, a nawet latach otępiającej i nieludzko ciężkiej pracy, wyniszczającej organizm i ciągłego głodu, inne odczucia schodziły na dalszy plan.
I nagle zapaliło się malutkie światełko nadziei, że armia generała Andersa zmieni tę codzienność na życie na godnym poziomie.

Generał uratował przed śmiercią, chorobami, głodem i wycieńczeniem setki tysięcy Polaków, choć mówiono o nim różne złe rzeczy. Generał skupiał się głównie na wojsku, gdyż obchodził go los każdego rodaka. Wiele razy przeciwstawiał się sowieckim „gospodarzom”, jak choćby w 1942 roku, gdy nakazano wstrzymać ewakuację do Iranu kobiet i dzieci, a on nie bacząc na groźby, polecił zabrać wszystkich, ze zwróceniem szczególnej uwagi na najciężej chorych.

Od I wojny światowej kobiety w wojsku zadomowiły się na stałe.
W Anglii było ich ponad 100 tysięcy, ale w Polsce Józef Piłsudski był przeciwnikiem, żeby kobiety służyły.

Dziewczyny więc zakładały męski strój, obcinały warkocze, przybierały męski pseudonim i działały głównie w służbach łączności jako sanitariuszki przy jednostkach frontowych.
I tak np. Maria Wołoszyńska - jako Alfred Wołoszyński, Ludwika Daszkiewiczowa - jako Stanisław Kepisz.

Więcej kobiet walczyło podczas II wojny światowej. Najwięcej w Armii Krajowej, potem w Ludowym Związku Kobiet i Batalionach Chłopskich.

Kobiety te, a raczej młode dziewczęta, często nazywane były „Pestkami”.
Nastolatki opuszczały rodzinny dom, aby służyć Polsce.
Często dziewczyny te poświęcały swoją rodzinę, zostawiały dzieci, mężów i bliskich, aby zostać żołnierkami.

Zdecydowana większość z nich została wywieziona do sowieckich więzień, łagrów i kołchozów.
By przetrwać czas głodu, chorób i rozstań z najbliższymi, często umierającymi na ich rękach,
musiały uodpornić się fizycznie, jak i psychicznie.

Autorka książki zebrała 19 historii kobiet – żołnierek i bohaterek i zamknęła w twardej oprawie książki, aby te wspomnienia przekazać młodemu pokoleniu.
Wszystkie te młode bohaterki są w naszej pamięci zbiorowej nieśmiertelne i naszym obowiązkiem jest, przekazać je młodemu pokoleniu. Dlatego dla mnie jest to lektura OBOWIĄZKOWA, a dla młodzieży również ma się taką okazać.

Nie przegapmy okazji i zadbajmy, o to aby te życiorysy przeczytała nasza młodzież.
Jesteśmy przecież tym kobietom to winne.
skomentuj opinię/recenzję [+]